Przezroczyste urny wyborcze – stary pomysł, nowe emocje

18 stycznia 2017

Ostatnie wypowiedzi Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczące zmiany przepisów prawa wyborczego wzbudziły niemałe kontrowersje. O kwestii ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast już wstępnie pisałem (tutaj), chociaż temat wydaje się jeszcze niewyczerpany. Ale dzisiaj chciałbym odnieść się do innego pomysłu, a mianowicie przezroczystych urn wyborczych.

Temat jest już niejako nieaktualny, ponieważ… przezroczyste urny wyborcze zostały już wprowadzone. Nowelizacja Kodeksu wyborczego z dnia 25 czerwca 2015 r. dodała art. 41a, który określa wzór urny wyborczej. W § 1 tego przepisu wyraźnie zapisano, że: „Urna wyborcza jest wykonana z przezroczystego materiału”. Postulaty Prezesa PiS są już więc „nieco” przestarzałe.

Dla przypomnienia, kontrowersje z przezroczystymi urnami wyborczymi biorą się z zasady tajności wyborów. Część środowiska wyrażała obawę, że możliwe stanie się podejrzenie oddanego głosu, co stawiałoby tajność wyborów pod znakiem zapytania. Rozwiązaniem staje się stosowanie kopert, do których należy włożyć kartkę z oddanym głosem przed jej wrzuceniem do urny. Oczywiście, koperty należy archiwizować, liczyć, itp.

W związku jednak z powyższym pojawiają się kolejne wątpliwości i pytania. Co w sytuacji, gdy głosujący nie włoży oddanego głosu do koperty? Co w sytuacji, gdy koperta będzie pusta? Co w sytuacji, gdy w urnie znajdą się głosy bez kopert, możliwe do odczytania? Powyższe pytania są niezwykle istotne. Od odpowiedzi na nie zależy też sens wprowadzenia urn wyborczych.

A teraz drobna uwaga – przezroczyste urny wyborcze sensu nie mają. W ogóle nie spełnią one swojej podstawowej roli, jaką miało być wyeliminowanie prób oszustwa. Jedyny cel, jaki faktycznie zostanie osiągnięty, to wiedza komisji wyborczej o tym, czy urna jest już pełna, czy jeszcze nie.
Z jakiej przyczyny aż tak krytykuję słuszny zdawałoby się pomysł?
Otóż wydaje się, że doszło do pewnego zapętlenia. Zrezygnowano z nieprzezroczystych urn wyborczych, aby wyeliminować oskarżenia o próby manipulowania kartami wyborczymi. Co jednak zmienia przezroczystość tych urn? Teraz głos będzie się znajdował w zamkniętej kopercie. Próba wpłynięcia na wybory będzie więc polegała np. na dorzuceniu kilku kopert, umieszczeniu dwóch głosów w jednej kopercie lub wyjęciu głosu z koperty. Może się okazać, że wpłynie to jedynie na zwiększenie liczby głosów nieważnych. Do tej pory, aby głos był nieważny, należało np. dostawić kolejny „X”. W przypadku przezroczystych urn wystarczy… wyjąć głos z koperty. Członek komisji chcący wpłynąć na wynik wyborów będzie mógł po prostu stwierdzić, że głos nie znajdował się w kopercie. Sprawa jest więc jeszcze prostsza, a do tego całkowicie nie do udowodnienia. Wystarczy oświadczenie członka komisji.
Dążąc do wyeliminowania oszustw ułatwiono więc działanie oszustom. Ewentualnie głosy w ogóle nie będą wrzucane do kopert (wbrew zapowiedziom), ale wtedy o tajności wyborów możemy całkowicie zapomnieć.

Komentarze (1)

  1. Witam,

    Dlatego właśnie RKW w swej koncepcji proponuje urny półprzezroczyste:

    http://ruchkontroliwyborow.pl/wp-content/uploads/2016/09/Koncepcja-Zmian-Systemu-Wyborczego-RKW.pdf

    Pozdrawiam serdecznie

    Tomasz Hubert Cioska
    wiceprzewodniczący Krajowej Rady Koordynatów Ruchu Kontroli Wyborów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *